Droga śmierci Berezwecz-Taklinowo

Pomnik na miejscu pochówków w Mikałajewie

Droga śmierci Berezwecz-Taklinowo – szlak kaźni więźniów, m.in. obywateli polskich, eskortowanych przez NKWD w czerwcu 1941 roku w ramach ewakuacji więzień na wschód po ataku Niemiec na ZSRR. Więźniowie maszerowali przez miejscowości Berezwecz, Kowale, Hołubicze, Przewóz, Uszacz, Soroczyno, Ułła, Taklinowo (ob. Mikałajewa), co stanowi odległość ponad 120 km. Według różnych danych podczas ewakuacji więzienia w Berezweczu w dniach 23-28 czerwca 1941 roku zginęło od 1190 do 1715 osób.

Wśród zamordowanych był ks. Franciszek Kuksewicz, proboszcz parafii w Miorach oraz ks. Stanisław Eliasz, proboszcz parafii w Idołcie[1][2][3].

Przebieg wydarzeń

Berezwecz

Kościół i klasztor w Berezweczu

22 czerwca 1941 roku w więzieniu w Berezweczu (ob. Głębokie) znajdowali się przebywający tam od dłuższego czasu osadzeni oraz „kontrrewolucjoniści” aresztowani w nocy z 19 na 20 czerwca 1941 r. Tej nocy rozpoczęto bowiem realizację wielkiej akcji deportacyjnej, której ofiarami padli: „kierownicy i członkowie różnych polskich, białoruskich, ukraińskich i żydowskich organizacji i formacji kontrrewolucyjnych, urzędnicy byłego państwa polskiego, białogwardyjscy oficerowie, którzy uciekli ze Związku Sowieckiego i inny element kontrrewolucyjny”. Ludzi tych zabrano wraz z rodzinami z okolicznych miejscowości (Głębokiego, Brasławia, Dzisny, Hermanowicz, Plissy, Postaw, Szarkowszczyzny itd.) i załadowano do transportu deportacyjnego zmierzającego na wschód. Na stacji kolejowej w Głębokiem zostali oni wyładowani i zabrani do więzienia w Berezweczu (transport natomiast pojechał do Barnaułu w Kraju Ałtajskim).

Naczelnik więzienia nr 29 (mieściło się w byłym klasztorze bazylianów) sierżant bezpieczeństwa państwowego Michaił Prijomyszew dostał rozkaz przeniesienia więźniów do Witebska. Od kilkudziesięciu do kilkuset osób[4] rozstrzelano na miejscu w nocy z 23 na 24 czerwca, a pozostałych poprowadzono w kolumnie marszowej (dwanaście osób w szeregu, przy długości kolumny około 1500 m) w kierunku Uszacza. Według meldunku prokuratora garnizonu witebskiego Glinki kolumna liczyła 916 więźniów[5][6] (inne źródła podają liczby 830 lub 855 osób). Eskorta liczyła 67 funkcjonariuszy[5][6].

Droga śmierci

Wzdłuż trasy przemarszu kolumny marszowej poruszającej się bez jedzenia i picia pozostawiane były ciała umierających. Do zbiorowego mordu doszło w miejscowości Sierocino (Soroczyno), gdzie w związku z ucieczką więźnia naczelnik więzienia Prijomyszew oraz pięciu konwojentów rozstrzelali 27 (względnie 32) więźniów[7]. W czasie całego marszu Prijomyszew zastrzelił osobiście z pistoletu 55 osób[5]. Dwaj ocalali z masakry Polacy wspominali, że podczas przemarszu przez miasteczko Ułła miejscowa ludność odniosła się do więźniów bardzo nieprzyjaźnie, ubliżając im od „polskich świń” i „polskich bandytów”. Niektórzy cywile mieli wręcz zachęcać eskortę do rozstrzelania wszystkich więźniów[6]. Zdaniem Bogdana Musiała owo wydarzenie mogło mieć wpływ na późniejsze postępowanie enkawudzistów[8].

28 czerwca nastąpił punkt kulminacyjny „marszu śmierci”. Nieopodal Ułły kolumna przeszła przez most nad Dźwiną. W okolicach kołchozu Taklinowo nadleciał niemiecki samolot i zbombardował most, który chwilę wcześniej opuścili więźniowie[7]. Strażnicy dostali rozkaz by zlikwidować więźniów. Leżących więźniów rozstrzelano przy użyciu karabinów maszynowych, a tych którzy to przeżyli – dobito bagnetami. Czekiści tak się spieszyli, że pozostawili ciała na miejscu. Kilku osobom udało się uciec. Następnego dnia przyjechało speckomando NKWD, które zagnało wieśniaków do zasypania ciał w dołach po ziemniakach w kołchozie Mikałajewa. Po wkroczeniu Niemców ciała pomordowanych ekshumowano i przeniesiono do olbrzymiego grobu na skraju lasu koło Taklinowa[1].

Oficjalne źródła podają liczbę 714[5][6] (715[7]) zabitych, jednak ocalały świadek Paweł Kożuch, który leżał między ciałami zabitych, usłyszał od konwojentów liczbę 1773. Pięć lub sześć ocalałych osób uciekało do domu, lecz następnego dnia zostali złapani i rozstrzelani w wiosce Uboina, położonej na prawym brzegu Dźwiny, 15 km na północny-zachód od Mikałajewa[9]. Ponad 500 więźniów nie miało wyroków („znajdowało się w śledztwie”), więc z punktu widzenia sowieckiego prawa byli niewinni, a ich egzekucja była bezprawna[5][6].

Z akt NKWD wynika, że 20 lipca dotarło do Kazania 261 ocalałych więźniów z Berezwecza[4].

Pomnik pamięci ofiar rozstrzelanych w berezweckim więzieniu i pobliskim lesie

Prowadzone śledztwa

Prijomyszew tłumacząc swoje postępowanie twierdził, że po niemieckim nalocie więźniowie usiłowali uciec, rzekomo krzycząc przy tym „Niech żyje Hitler!”[5][6]. Wojskowy prokurator garnizonu witebskiego Glinka rozkazał go aresztować (4 lipca). Pierwszy sekretarz KC KPB Pantielejmon Ponomarienko uznał jednak postępowanie naczelnika więzienia za uzasadnione i polecił zawiesić dochodzenie. Prijomyszew wyszedł na wolność 9 lipca, tj. w dniu wkroczenia wojsk niemieckich do Witebska[9][10].

Dwaj oficerowie odpowiedzialni za egzekucję 714 więźniów zostali skazani na śmierć we wrześniu 1941, a trzy osoby na 10 lat obozu[11].

Upamiętnienie

W Mikałajewie, na miejscu pochowania ofiar postawiono pomnik z inicjatywy krewnych i przy pomocy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. W lesie Borek w pobliżu Berezwecza znajduje się pomnik upamiętniający ofiary reżimu stalinowskiego i hitlerowskiego zamordowanych w berezweckim więzieniu.

Zobacz też

  1. a b Tadeusz Krahel. Ks. dziekan Franciszek Kuksewicz. „Czas Miłosierdzia. Białostocki Biuletyn Kościelny”. PAŹDZIERNIK 2002 Nr 10(150). 
  2. Tadeusz Krahel. Ks. Stanisław Eliasz. „Czas Miłosierdzia. Białostocki Biuletyn Kościelny”. CZERWIEC 2002 Nr 6(146). 
  3. Ks. Stanisław Eliasz, kapłan archidiecezji wileńskiej. katolicy1844.republika.pl. [dostęp 2016-04-12].
  4. a b Bogdan Musiał: Rozstrzelać elementy kontrrewolucyjne. Brutalizacja wojny niemiecko-sowieckiej latem 1941 roku. Warszawa: Stowarzyszenie Kulturalne Fronda, 2001, s. 124. ISBN 83-88747-40-1.
  5. a b c d e f Mark Sołonin: 22 czerwca 1941. Poznań: Dom Wydawniczy Rebis, 2007, s. 400. ISBN 978-83-7510-130-0.
  6. a b c d e f Bogdan Musiał: op.cit. s. 118.
  7. a b c Sławomir Kalbarczyk. Sławomir Kalbarczyk – Zbrodnicza ewakuacja więzienia w Berezweczu w czerwcu 1941 r. W 70. rocznicę. „Nasz Dziennik. Dodatek historyczny IPN nr 7/2011 (50)”. 29.07.2011, 2011-08-11. 
  8. Bogdan Musiał: op.cit. s. 119.
  9. a b Міхась Баўтовіч: Месца загубу грамадзянаў Беларусі і Польшчы - ахвяраў бальшавіцкага тэрору. Месца масавага расстрэлу 1941 году (biał.). www.radzima.org. [dostęp 2016-04-12].
  10. Bogdan Musiał: op.cit. s. 117–118.
  11. a_dyukov: Незаконный расстрел заключенных летом 1941 года: преступление и наказание (ros.). Записные книжки историка, 2012-07-12. [dostęp 2016-04-11].

Bibliografia

Linki zewnętrzne