ORP Mazur (1914)

Ten artykuł dotyczy torpedowca z okresu międzywojennego. Zobacz też: okręt podwodny z lat 1950.

Szablon:Okręt rozszerzony infobox ORP Mazur – polski torpedowiec, a następnie szkolny okręt artyleryjski, jeden z pierwszych okrętów Marynarki Wojennej, służący w niej w latach 1922–1939; dawny niemiecki „V 105” z okresu I wojny światowej. Zatopiony 1 września 1939 roku przez niemieckie lotnictwo.

Był to pierwszy z dwóch polskich okrętów o tej nazwie.

Budowa i służba w niemieckiej flocie

Przed wybuchem I wojny światowej Koninklijke Marine (holenderska królewska marynarka wojenna) zamówiła w szczecińskiej stoczni Stettiner Maschinenbau AG Vulcan cztery torpedowce. Miały one otrzymać oznaczenia od „Z 1” do „Z 4”. Formalnie klasyfikowane jako okręty pełnomorskie – faktycznie, ze względu na niewielką wyporność, były jednostkami przeznaczonymi do działań na wodach przybrzeżnych. Położenie stępki pod przyszły „Z 1” (numer stoczniowy 353) miało miejsce w 1913 roku. Po rozpoczęciu I wojny światowej nieukończony kadłub, znajdujący się jeszcze na pochylni, 10 sierpnia 1914 roku został zarekwirowany przez niemiecką marynarkę. Wodowanie miało miejsce 26 sierpnia. Torpedowiec otrzymał wówczas nazwę „V 105”. Do służby w Kaiserliche Marine wcielony został 23 marca 1915 roku. Był wykorzystywany jako szkolny okręt artyleryjski. Po zakończeniu I wojny światowej okręt znajdował się na Bałtyku. Na podstawie porozumienia zawartego 18 listopada 1918 roku między zwycięskimi państwami a Niemcami, okręt przeszedł do Wielkiej Brytanii[1][2].

Przejęcie przez PMW

Po zakończeniu I wojny światowej zwycięskie mocarstwa podzieliły pomiędzy siebie flotę niemiecką. Przy niechętnym stanowisku Wielkiej Brytanii, decyzją Rady Ambasadorów z 9 grudnia 1919 roku Polsce przyznano sześć torpedowców. W listopadzie 1920 roku w Departamencie dla Spraw Morskich (DSM) rozpoczęto przygotowania do przejęcia okrętów. Do Rosyth udał się kontradmirał Wacław Kłoczkowski i 6 listopada wraz z brazylijskim attaché dokonał przeglądu znajdujących się tam torpedowców, które następnie w drodze losowania miały zasilić obydwie marynarki[3]. Torpedowiec „V 105” w grudniu 1919 roku został przyznany Brazylii. Nowi nabywcy okrętu sprzedali go prywatnemu angielskiemu przedsiębiorstwu J. A. White Shipbreaker[4]. Firma, która zakupiła od Brazylii także bliźniaczy „V 106”, 28 kwietnia 1921 roku wysłała do DSM ofertę wymiany jednego z tych okrętów na przyznany Polsce „A 69” (jako najbardziej zniszczony, pełnił rolę magazynu części zamiennych dla pozostałych torpedowców), za dopłatą 1000 funtów. Kontradmirał Kłoczkowski 30 czerwca zapoznał się z ofertą i rozpoczął pertraktacje z oferentem. W ich wyniku firma angielska zmniejszyła cenę do 900 funtów, a ponadto strona polska mogła wybrać okręt w lepszym stanie oraz uzupełnić brakujące części z drugiego[3]. Na podstawie umowy kupna-zamiany podpisanej 5 sierpnia 1921 roku pomiędzy firmą J. A. White Shipbreaker a DSM, reprezentowanym przez komandora Franciszka Dyrnę, „V 105” został wymieniony za przyznany Polsce „A 69”[5]. Jednostka otrzymała bez oficjalnego rozkazu nazwę „Mazur”, którą poprzednio nosił zamieniony „A 69”. Również dowódca okrętu, komandor podporucznik Witold Zajączkowski mianowany na to stanowisko 10 lutego 1921 roku, przeniósł się ze zbytej na nabytą jednostkę[5][4].

Szef Departamentu Spraw Morskich, kontradmirał Kazimierz Porębski, podjął decyzję, że te torpedowce, które będą holowane, jak i te, które popłyną pod własną parą do kraju, wyruszą tego samego dnia. Wpływ na taką decyzję miały napływające z Anglii meldunki o stanie remontowanych torpedowców. Wynikało z nich, że „Kaszub”, „Kujawiak” i „Krakowiak” mogły nie dopłynąć do Polski samodzielnie. Rejs w jednym zespole znacząco zwiększał szanse dotarcia do kraju. Ponadto Porębski upoważnił kontradmirała Kłoczkowskiego do przeprowadzenia rozmów z prywatnymi firmami brytyjskimi w celu holowania polskich okrętów. Pomimo zaleceń kontradmirała Porębskiego 8 września 1921 roku grupa torpedowców w składzie: „Mazur”, „Ślązak” i „Góral”, nie czekając na wyjście pozostałej trójki wyruszyła w podróż do Polski, holowana przez holownik „Bullger”. Właścicielem jednostki było prywatne przedsiębiorstwo Leith Salvage & Towage Co. Ltd. Decyzja o wypłynięciu podyktowana była tym, iż zespół holowniczy mógł rozwinąć maksymalnie 7 węzłów, podczas gdy torpedowce płynące samodzielnie mogły osiągnąć 15 węzłów[4].

W związku z tym, że na pokładach torpedowców nie było żadnych urządzeń do holowania, w stoczni w Leith na „Mazurze” i „Góralu” zamontowano w miejscu rufowych armat wystające ponad pokład na 1,5 metra stalowe rury. Zostały one zespolone z pokładem stalowym kołnierzem oraz zamocowane do stępki okrętu. Ponadto na rufach okrętów zostały zainstalowane stalowe poręcze, a z jednostek zdemontowano ochraniacze śrub i śruby i przymocowano je do pokładów. Torpedowce zostały połączone 250 metrowym holem. Kolejność holowanych jednostek była następująca: pierwszy „Mazur”, w środku „Góral” i na końcu „Ślązak”. W czasie rejsu oficerowie porozumiewali się po rosyjsku, a podoficerowie w języku niemieckim. Wynikało to z braku polskiej terminologii morskiej. W nocy jednak używano do komunikacji kodu sygnałowego w języku polskim. Holowane okręty nie miały paliwa, natomiast na ich pokładach doraźnie przymocowano części zamienne. Podczas silnego falowania na „Mazurze” jedna z zapasowych śrub zsunęła się za burtę, jednakże będąc przymocowana do pokładu powodowała znaczne zniszczenia w poszyciu kadłuba. Marynarze opanowali sytuację podkładając odbijacze. Niekorzystna pogoda spowodowała, że na jedną noc przerwano holowanie, a torpedowce ustawiono dziobem do fali. Po siedmiu dniach holowania „Mazur” wraz z pozostałymi jednostkami dotarł do Gdańska[4].

Opis konstrukcji

Długość całkowita okrętu wynosiła 62,6 m, natomiast długość między pionami 62 m; szerokość maksymalna 6,22 m, a pełne zanurzenie 2,54 m. Średnie zanurzenie wynosiło 2,07 m[1]. Po przybyciu do Polski wartość zanurzenia wynosiła 1,55 m na dziobie oraz 1,80 m na rufie[5]. Wyporność standardowa (kontraktowa) torpedowca wynosiła 340 ton. Przy wyporności pełnej jednostka wypierała 421 ton. „V 105” był podzielony na sześć wodoszczelnych przedziałów. W dwóch z nich zostały umieszczone dwie turbiny AEG Vulcan o łącznej mocy 5500 KM. Turbiny poruszały bezpośrednio, bez przekładni redukcyjnych, dwa wały napędowe z trójłopatowymi śrubami o średnicy 1,70 m. W kolejnych dwóch przedziałach znajdowały się cztery kotły wodnorurkowe typu Yarrow, których łączna powierzchnia ogrzewalna wynosiła 750 m². Dwa kotły opalane były ropą, a kolejne dwa węglem. Maksymalny zapas węgla wynosił 55 ton. Według kontraktu okręt miał osiągać 29,5 węzła. Po wcieleniu do służby jego maksymalna prędkość wynosiła 29 węzłów. Po przejęciu torpedowca przez PMW osiągał prędkość 20 węzłów. Zasięg pływania przy prędkości ekonomicznej 17 węzłów wynosił 1400 mil morskich, a dla maksymalnej prędkości 640 mil morskich. W niemieckiej służbie załoga okrętu liczyła 60 ludzi, w tym: 3 oficerów, 57 podoficerów i marynarzy. W Polsce zgodnie z Dziennikiem Rozkazów MSWojsk Nr 1 z 18 stycznia 1921 roku etat załogi torpedowców typu V wynosił 5 oficerów oraz 74 podoficerów i marynarzy, w tym: 1 chorąży, 5 sierżantów, 11 plutonowych, 13 kaprali, 20 starszych marynarzy, 24 marynarzy[1].

Dziobowe działa 75 mm

Podczas służby w Kaiserliche Marine uzbrojenie torpedowca składało się z dwóch pojedynczych dział kal. 88 mm L/30 oraz dwóch pojedynczych wyrzutni torped kal. 450 mm. Po przejęciu okrętu przez PMW pozostała na nim jedna, dziobowa armata 88 mm bez zamka. Wkrótce po wcieleniu uzbrojono go w dwa działa kalibru 47 mm wz. 85 Hotchkiss oraz w dwa ckm-y Maxim wz. 08 kal. 7,92 mm[1]. Dzięki uzyskanej pożyczce francuskiej „Mazur” został przezbrojony w dwa pojedyncze działa Schneider wz. 97 kal. 75 mm na podstawach morskich. Jedno z nich ustawione było na rufie, drugie na dziobie. Ponadto w skład uzbrojenia okrętu wchodziły: jedna podwójna wyrzutnia torpedowa kalibru 450 mm oraz dla obrony przeciwlotniczej dwa ckm-y Maxim wz. 08 kal. 7,92 mm. W 1931 roku okręt został przezbrojony. Na pokładzie zamontowano kolejne dwie armaty 75 mm, zwiększając ich liczbę do czterech. Ponadto zdemontowano wyrzutnie torpedowe. W 1935 roku „Mazur” został przezbrojony po raz drugi. Usunięto rufową armatę 75 mm, a w jej miejsce zainstalowano armatę przeciwlotniczą Vickers wz. 28 kal. 40 mm. Wzmocniono również obronę przeciwlotniczą montując dwa zdwojone najcięższe karabiny maszynowe Hotchkiss wz. 1930 kal. 13,2 mm. Ponadto w skład uzbrojenia wchodziły dwa ckm-y Maxim wz. 08 kalibru 7,92 mm[5].

Remont i służba

Po przybyciu „Mazura” do Gdańska, 15 września 1921 roku dokonano oględzin jednostki. Okręt wymagał pilnego remontu. Komisja Zakupów powołana 20 lipca 1921 roku pod przewodnictwem generała Tadeusza Bobrowskiego rozpoczęła, jeszcze w czasie kiedy okręt znajdował się w Anglii, poszukiwanie firm, które mogłyby go wyremontować. Komisja do składania wstępnych ofert zaprosiła cztery przedsiębiorstwa: Krajowe Stocznie Okrętowe (KSO), Crichton z Åbo, Danzinger Werft i Mühring z Holandii. Stocznie z wyjątkiem holenderskiej złożyły swoje oferty. Zgodnie z ofertą Danzinger Werft remont torpedowca typu V miał kosztować 1,3 mln marek niemieckich (bez uzupełnienia wyposażenia). Oferta KSO opiewała na sumę 1,8 mln marek. Komisja 23 września 1921 roku po zapoznaniu się z ofertami stwierdziła, że nie podano w nich szczegółowego zakresu remontu, a stocznia z Abo nie podała ceny. Postanowiono przeprowadzić przetarg jeszcze raz. Zaproszono do złożenia ofert również dwie firmy gdańskie: Schichaua oraz Wojana. Swoją ofertę przysłała tylko ta druga stocznia, jednak nie uwzględniła w niej ceny remontu. Stocznia Danzinger Werft poinformowała, że nie jest w stanie dotrzymać warunków finansowych i terminów przedstawionych w poprzedniej ofercie. Z kolei KSO podtrzymała swoją ofertę. Komisja zakupów 5 listopada 1921 roku uznała, że zawierają niepełne kosztorysy. Ostatecznie wybrano ofertę KSO, ale firma musiała nadesłać poprawiony kosztorys. Później jednak Komisja uznała zwycięską ofertę za niemożliwą do realizacji, gdyż zakładała ona remont okrętu w nieistniejącej stoczni w Tczewie. Wobec powyższego zdecydowano się przeprowadzić remont systemem gospodarczym z udziałem załogi, w oparciu o Warsztaty Portu Wojennego Puck i Lotnictwa Morskiego. Niewyremontowany „Mazur” udał się na miejsce zimowania do Gdańska na wyspę Holm (Ostrów). Remont trwał długo i torpedowiec rozpoczął służbę pod biało-czerwoną banderą 1 sierpnia 1922 roku, a następnego dnia miało miejsce uroczyste podniesienie bandery. Wcielono go do Dywizjonu Ćwiczebnego, a następnie do Dyonu Torpedowców[5]. Torpedowiec wziął udział 29 kwietnia 1923 roku w uroczystościach otwarcia i poświęcenia „Tymczasowego Portu Wojennego i Schroniska dla Rybaków” w Gdyni[1].

Dowódcy okrętu[6].
kmdr. ppor. Witold Zajączkowski 10 lutego 1921 – 1 października 1922
kmdr. ppor. Antoni Wąsowicz 1 października 1922 – 1924
kmdr. ppor. Mieczysław Bereśniewicz 1924–1925
kmdr. ppor. Włodzimierz Steyer 1925 – październik 1926
kpt. mar. Stanisław Nahorski 1926–1927
kpt. mar. Aleksander Hulewicz 1927
kmdr. ppor. Włodzimierz Steyer 1929
kpt. mar. Włodzimierz Kodrębski 1930
kpt. mar. Romuald Gintowt-Dziewiałtowski 1930–?
kpt. mar. Ludwik Ziembicki 1932
por. mar. Marian Romanowski 1934–?
kpt. mar. Wojciech Francki 1935
kpt. mar. Stanisław Mieszkowski 1 czerwca 1935 – ?
kpt. mar. Marian Wojcieszek 1 czerwca 1937 – 6 czerwca 1938
kpt. mar. Kazimierz Sulisz 6 czerwca 1938 – 14 września 1938
kpt. mar. Tadeusz Rutkowski 5 czerwca 1939 – 1 września 1939

Uzbrojenie torpedowca po wejściu do służby składało się z dwóch działek kal. 47 mm oraz z dwóch ckm kal. 7,92 mm. W 1925 roku okręt przezbrojono w dwie armaty na podstawach morskich kal. 75 mm; zamontowano też podwójną wyrzutnię torped kal. 450 mm oraz tory minowe. Podstawowym zadaniem „Mazura” było szkolenie nowych kadr dla marynarki wojennej. W tym celu odbywał rejsy do portów bałtyckich. W 1922 roku odwiedził wraz z innymi torpedowcami Kopenhagę. W lipcu 1925 roku wraz z „Podhalaninem” odbył rejs szkoleniowy z podchorążymi do Kalmaru[1]. W 1927 roku torpedowiec przewiózł z Gdyni do Gdańska trumnę z prochami Juliusza Słowackiego. „Mazur” pełnił rolę okrętu witającego w czasie wizyty 31 lipca 1929 roku na redzie w Gdyni zespół włoskich krążowników szkolnych „Francesco Ferrucio” i „Pisa”. Na początku lipca 1930 roku pełnił wraz z „Wichrem” rolę okrętu eskorty dla statku „SS Polonia”, na pokładzie którego płynął z oficjalną wizytą do Estonii Prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki[2]. W 1931 roku został przebudowany na szkolny okręt artyleryjski, zmieniono mu przy tym uzbrojenie[7]. W tym też roku, podczas szkolenia, torpeda ćwiczebna wystrzelona ze „Ślązaka” trafiła w burtę „Mazura”, wbijając się do połowy i wyrządzając duże szkody. W 1935 przeszedł kolejną przebudowę, w czasie której usunięto drugi komin, tylny maszt oraz dokonano przezbrojenia[7]. Po zakończeniu przebudowy 1 czerwca 1937 roku został ponownie wcielony do służby pod dowództwem kapitana marynarki Mariana Wojcieszka. Pełnił funkcję okrętu Centrum Wyszkolenia Specjalistów Floty[2].

Udział w wojnie obronnej

1 września 1939 roku „Mazur” znajdował się w porcie wojennym na Oksywiu. Dowodzony przez kapitana Tadeusza Rutkowskiego wykonywał zadania transportu materiałów wojskowych z Gdyni na Hel. O godz. 14.00 port zaatakowały niemieckie samoloty nurkujące Junkers Ju 87 Stuka z eskadry IV/LG.1[8]. Okręt został obrzucony bombami. Jedna z nich trafiła w molo na wysokości dziobu powodując pęknięcie kadłuba. Okręt zaczął tonąć. Kolejna bomba eksplodowała na śródokręciu, w wyniku czego jednostka przełamała się na pół i osiadła na stępce. Mimo licznych zniszczeń oraz straty około 40 ludzi, pozostali członkowie załogi prowadzili ogień przeciwlotniczy. Najdłużej – do czasu, aż fale zmyły go z pokładu, walczył porucznik Jacenty Dehnel obsługujący rufowe działo przeciwlotnicze kal. 40 mm[2].

Z wraku zostały zdemontowane i ustawione na lądzie armaty 75 mm. Pozostałe uzbrojenie zamontowano w improwizowanym pociągu pancernym „Smok Kaszubski”, który używała Lądowa Obrony Wybrzeża. Po zakończeniu działań wojennych wrak został wydobyty przez Niemców i pocięty na złom[2].

  1. a b c d e f Marek Twardowski. ORP Kaszub – ofiara pecha czy sabotażu?. „Morza, Statki i Okręty”. 1/2004. ISSN 1426-529X. 
  2. a b c d e Gozdawa: ORP "Mazur". W: Wielka Encyklopedia uzbrojenia M.S.Wojsk. 1918-1939 [on-line]. [dostęp 2011-11-23].
  3. a b Michał Kochan. Przyznanie i remont torpedowców w Wielkiej Brytanii oraz ich rejs do Polski. „Okręty Wojenne”. 4/2001. ISSN 1231-014X. 
  4. a b c d Lech Trawicki. Pierwsze 1000 mil. „Morza, Statki i Okręty”. 6/2004. ISSN 1426-529X. 
  5. a b c d e Jan Bartelski. Sprowadzenie poniemieckich torpedowców do Polski. „Morza, Statki i Okręty”. 6/2009. ISSN 1426-529X. 
  6. Jan Kazimierz Sawicki [red.]: Kadry morskie Rzeczypospolitej. Tom II: Polska Marynarka Wojenna. Cz. 1: Korpus Oficerów 1918−1947. Gdynia: 1996, s. 240. ISBN 83-86703-50-4.
  7. a b Jan Piwowoński: Flota spod biało-czerwonej. Warszawa: 1989, s. 262. ISBN 83-10-08902-3.
  8. Jürgen Rohwer, Chronik des Seekrieges 1939-1945 [dostęp 2010-10-22].

Bibliografia

Szablon:Bibliografia

Linki zewnętrzne