Stanisław Krakiewicz

Stanisław Krakiewicz
Ilustracja
1974
Data i miejsce urodzenia 5 maja 1892
Dubienka
Data śmierci 4 stycznia 1985
Sekretarz PKEChB
Okres sprawowania 1945-1947
Prezes ZKE
Okres sprawowania 1947-1950, 1953-1975
Wyznanie bracia plymuccy
Kościół PKEChB, ZKE, KWCh
Odznaczenia
Złoty Krzyż Zasługi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski Medal 30-lecia Polski Ludowej

Stanisław Krakiewicz (1892-1985) – w okresie międzywojennym ministerialny radca prawny, brał czynny udział w działaniach wojennych w roku 1920 i 1939. Był wieloletnim działaczem i jednym z przywódców Zrzeszenia Zwolenników Nauki Pierwotnych Chrześcijan, z którego wywodził się powstały w 1947 r. Związek Wolnych Chrześcijan. Po wojnie stał się jednym z założycieli Zjednoczonego Kościoła Ewangelicznego, którego prezesem był w latach 1947-1975. Aresztowano go w 1950 roku i skazano na wieloletnie więzienie. Od 1952 roku po wyjściu na wolność w wyniku amnestii prowadził ugodową względem władz politykę, za co został kilkakrotnie wyróżniony.

Publikował na łamach „Chrześcijanina”, zbiór wybranych artykułów został wydany w książce „Aby byli jedno” (1975).

Wczesne życie

Urodził się 5 maja 1892 roku w Dubience, w województwie lubelskim, w rzymskokatolickiej rodzinie[1]. Ojciec, Franciszek Krakiewicz, prowadził przedsiębiorstwo przewozowe. Naukę rozpoczął w rodzinnej miejscowości, następnie w gimnazjum w Hrubieszowie. Od IV klasy gimnazjalnej, ze względu na trudną sytuację materialną rodziny, pracował sam na własne utrzymanie. W 1912 roku otrzymał świadectwo maturalne. Wstąpił na wydział prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Studia ukończył w 1924 roku. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w roku 1920. W okresie studiów pracował jako osobisty sekretarz u ministrów Próchnika, Jesionowskiego i Narutowicza[2].

Kariera prawnicza

Po ukończeniu studiów rozpoczął karierę urzędniczą. Najpierw pracował w wydziale prawno-budowlanym Ministerstwa Robót Publicznych. Od roku 1932 pracował w departamencie budownictwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. W 1939 roku brał udział w kampanii wrześniowej[2]. Podczas niemieckiej okupacji wraz z grupą polskich specjalistów przygotowywał projekty przyszłej odbudowy kraju[3]. Okres powstania warszawskiego spędził w Radości pod Warszawą[4]. W latach powojennych pracował na stanowisku naczelnika wydziału prawnego w Ministerstwie Odbudowy Kraju. W roku 1953 przeszedł na emeryturę[5].

Kariera duchownego

Podczas nagrywania kazania dla audycji „Głos Ewangelii z Warszawy” (1974)

Krakiewicz był początkowo mariawitą, w 1914 roku przyjął święcenia diakonatu z rąk bp M. Jakuba Próchniewskiego[6]. W 1925 roku przyłączył się do Zrzeszenia Zwolenników Nauki Pierwotnych Chrześcijan i wkrótce został przełożonym Zboru Ewangelicznych Chrześcijan Wolnych w Warszawie. Funkcję tę – później w ramach ZKE – pełnił przez ponad 50 lat. Podczas wojny prowadził bliską współpracę z baptystami, którą kontynuował też w latach powojennych[7]. W latach 1945-1947 był sekretarzem Zarządu Polskiego Kościoła Ewangelicznych Chrześcijan Baptystów[8]. 24-26 maja 1947 zorganizował „Konferencję Braterską” w Ustroniu, na której powołano Zjednoczony Kościół Ewangeliczny, którego też został prezesem[9].

W nocy z 19 na 20 września 1950 został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa, pod zarzutem „roboty wywiadowczej”[10]. W grudniu 1951 został skazany na wieloletnie więzienie za „działalność antypaństwową”[10]. W uzasadnieniu wyroku zarzucono: „W 1932 Krakiewicz w Warszawie otrzymał od Götzego broszurkę pt. «Co nas czeka», którą po przeczytaniu przechowywał w swojej biblioteczce do dnia zatrzymania tj. 19 września 1950 r. W broszurce tej pt. «Bolszewizm i Komunizm» w oszczerczy sposób przedstawia się stosunki panujące w Związku Radzieckim w latach dwudziestych na odcinku wychowania młodzieży i sytuacji polityczno-gospodarczej. W 1946 r. osk. Krakiewicz nawiązał ponownie kontakty z przedstawicielami zagranicznych misji należących do pokrewnych sekt, a to z Leas'em i Fugowskim, z którymi przeprowadzał rozmowy na tematy sytuacji gospodarczej w Polsce. Latem 1946 r. w Warszawie osk. Krakiewicz przyjął od Leasa 100 dol. papierowych jako zapomogę..., które w czerwcu 1950 r., sprzedał nieustalonej osobie w Warszawie za 200 000 zł, a pieniądze osk. Krakiewicz zużył na finansowanie obrońcy w procesie swojej krewnej...”[11]. Podczas pobytu w więzieniu wyciągnął odpowiednie wnioski, zdystansował się do własnej przeszłości, zdecydował się na współpracę z komunistyczną władzą[12]. Objęła go amnestia w końcu 1952 roku[13].

Po wyjściu na wolność ponownie został prezesem ZKE. Jako prezes wielokrotnie łamał obowiązujący Statut ZKE, miał też osobliwy sposób zgłaszania swej kandydatury („przyjmę stanowisko prezesa Rady, jeśli Bracia powierzą mi ten mandat”)[13]. Realizował wytyczne władz odnośnie ZKE[14] i był gwarantem właściwego kursu politycznego Kościoła[12]. Był tajnym współpracownikiem UB, miał pseudonim „Jan Bąk”[15]. Bezpieka na ogół pozytywnie oceniała jego postawę, w latach 60. tylko raz wyraziła wątpliwość, co do jego postawy[16].

W latach 60. miał osiągnięcia w skutecznym rozwiązywaniu konfliktów na poziomie zborowych[12]. W Zielonej Górze przyciągnął do zboru grupę świadków Jehowy, co zostało pozytywnie ocenione przez władze[17]. Jako prezes ZKE odbył kilkanaście podróży zagranicznych[18]. W piśmie do zborów z 12 grudnia 1970 roku poinformował, że ZKE nie jest upoważniony do działania poza granicami kraju i w związku z tym nie ma prawa przemycania rosyjskich Biblii do ZSRR[19]. Aktywnie uczestniczył w działalności Polskiej Rady Ekumenicznej i Chrześcijańskiej Konferencji Pokojowej[20].

Z funkcji prezesa został odsunięty w 1975 roku na VIII Synodzie Kościoła. W tej sytuacji zwrócił się o pomoc do Urzędu ds. Wyznań, zapewniając o swej lojalności i patriotyzmie[21]. Krytykował jednocześnie niektórych działaczy ZKE, zarzucając im, że są „niesubordynowani, powiązani z Zachodem, niepatriotyczni”[22]. Władze nie udzieliły mu jednak wsparcia, prawdopodobnie uznały, że Krakiewicz już się wysłużył[21]. Po zdjęciu z funkcji prezesa nadano mu, na prośbę Konstantego Sacewicza jego następcy, tytuł honorowego prezesa. Jednak 8 marca 1980 roku, na posiedzeniu Rady Kościoła, został pozbawiony tego tytułu[23].

W końcu lat 70., będąc pastorem zboru centralnego, wygłaszał maryjne kazania. Z tego powodu Edward Czajko zarzucił mu na łamach „Chrześcijanina” odejście od chrystocentryzmu[24].

8 marca 1980 roku na posiedzeniu Rady Kościoła omawiano „sprawę Krakiewicza” i I Zboru warszawskiego. Krakiewicza obwiniano za wszelkie zło w Kościele. Krakiewicza bronili wolni chrześcijanie, którzy nie chcieli przyjąć do wiadomości, że Krakiewicz ponosi główną winę za złą sytuację w Kościele[25]. Krakiewicz został zdjęty ze stanowiska pastora, ponadto został wyłączony z lokalnego warszawskiego zboru ze względu na ujawnienie niemoralnego i niechrześcijańskiego stylu życia[23]. Po usunięciu z ZKE zaczął uczęszczać do baptystycznego zboru[20].

Działalność publicystyczna

Grób Stanisława Krakiewicza na cmentarzu reformowanym przy ul. Żytniej w Warszawie

Jest autorem licznych artykułów na łamach „Chrześcijanina”, zbiór wybranych artykułów został wydany w książce „Aby byli jedno” (1975)[a]. Tytuł pochodzi od jednego z artykułów.

W 1969 roku z okazji 25-lecia Polski Ludowej opublikował na łamach „Chrześcijanina” wiernopoddańczy artykuł „Polska – to wielka rzecz”[26]. Cytat z artykułu „Polska – to wielka rzecz”:

W 1918 roku odrodziła się Rzeczpospolita Polska, wymarzona przez całe pokolenia Polaków. (...) Nie była zjednoczona politycznie, gospodarczo i kulturalnie. Była słaba militarnie. Była w pełni wolna, ale także rozchwiana wewnętrznie, obciążona zbyt wieloma śladami po niewoli. (...) Mimo zrywu, mimo wysiłku nie udało się przetrwać straszliwej próby, jaką była II wojna światowa i cały zespół przyczyn i zjawisk towarzyszących jej i wywołujących ją[27]. (...) Państwo Ludowe, w którym z łaski Bożej żyjemy i pracujemy, zagwarantowało wszystkim obywatelom wolność religijną i po raz pierwszy w naszej historii narodowej tak konsekwentnie zaprowadziło pełne równouprawnienie wszystkich wyznań, a także zapewniło wszystkim Kościołom równe prawa w ramach obowiązującego ustawodawstwa państwowego. Stosunek państwa do Kościoła oparty został na zasadach równości i wolności. Nie tylko z historii, ale z własnych doświadczeń życiowych znamy fakty nietolerancji i dyskryminacji. Władze naszej Ojczyzny wyrównały dług zaciągnięty wobec historii, ustanawiając jednakowe prawa dla wielkich i małych społeczności kościelnych[28].

Nagrody i wyróżnienia

Za działalność „społeczno-patriotyczną” dwukrotnie otrzymał Złoty Krzyż Zasługi, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Medal 30-lecia Polski Ludowej[18].

  1. Wyboru dokonał Mieczysław Kwiecień, który też napisał przedmowę.

Bibliografia