Zbrodnia w Tryszczynie

Zbrodnia w Tryszczynie - seria zbiorowych egzekucji przeprowadzonych przez bojówki paramilitarnego Selbstschutzu w pobliżu miejscowości Tryszczyn, na północ od Bydgoszczy. Na przełomie września i października 1939 Niemcy rozstrzelali i pogrzebali w rowach strzeleckich nad rzeką Brdą około 900 Polaków i Żydów – mieszkańców Bydgoszczy i okolicznych miejscowości mordowanych w ramach tzw. Intelligenzaktion. Masowe egzekucje w Tryszczynie poprzedziły głośną zbrodnię w fordońskiej "dolinie śmierci", w której wyniku wymordowano większość bydgoskiej inteligencji. Okupanci dokonywali masowych mordów w pobliżu Tryszczyna również w kolejnych latach wojny.

Intelligenzaktion w Bydgoszczy

Intelligenzaktion prusy zachodnie.png
Polacy i Żydzi na terenie bydgoskiego obozu dla internowanych

N pierwszych miesiącach niemieckiej okupacji Pomorze było tym regionem Polski, w którym nazistowski terror przybrał najbardziej brutalną formę. Nawet jednak na tym tle niemieckie represje wobec ludności Bydgoszczy charakteryzowało wyjątkowe nasilenie, co uczyniło z miasta jeden z symboli niemieckich okrucieństw popełnianych w okupowanej Polsce[1]. Aresztowania i egzekucje, dokonywane w pierwszych dniach okupacji rękami żołnierzy Wehrmachtu i członków Einsatzgruppen, odbywały się początkowo w atmosferze chaosu i stanowiły zemstę za wydarzenia tzw. bydgoskiej "krwawej niedzieli" (niem. Bromberger Blutsonntag)[a] z 3–4 września 1939 oraz opór stawiany wkraczającym oddziałom niemieckim przez miejscową Straż Obywatelską. Owe represje przekształciły się później w zorganizowaną akcję eksterminacyjną, której celem była likwidacja polskiej inteligencji oraz tzw. warstwy przywódczej w Bydgoszczy. Był to zresztą jedynie element szeroko zakrojonych działań eksterminacyjnych, które okupanci niemieccy realizowali na całym Pomorzu w ramach tzw. akcji "Inteligencja".

Od pierwszych dni okupacji w Bydgoszczy trwały masowe aresztowania, których ofiarą padali nauczyciele, duchowni katoliccy, urzędnicy, policjanci i byli wojskowi, kupcy i rzemieślnicy, jak również członkowie organizacji i stowarzyszeń krzewiących polskość (takich jak Polski Związek Zachodni, Liga Morska i Kolonialna czy Związek Powstańców i Wojaków)[2]. Ponadto na celowniku okupanta znaleźli się Żydzi. Większość Polaków i Żydów zatrzymanych w trakcie owych obław trafiła do bydgoskiego obozu dla internowanych (Internierungslager), utworzonego w koszarach 15. pułku artylerii lekkiej przy ul. Gdańskiej. Tam o dalszym losie aresztowanych decydowała urzędująca w obozie specjalna komisja, złożona początkowo z SS-manów wchodzących w skład Einsatzgruppe IV (specjalnej grupy operacyjnej SD i policji bezpieczeństwa), a później z członków przybyłego z Gdańska Einsatzkommando 16[3], którego bydgoską filią kierował radca kryminalny (Kriminalrat) Jakob Lölgen[4]. Komisja decydowała, których więźniów należy zwolnić lub wysiedlić do Generalnego Gubernatorstwa, których skierować do obozów koncentracyjnych, a których zlikwidować na miejscu[2]. Często również w obozie zjawiały się kobiety niemieckie, które wskazywały więźniów biorących rzekomo udział w "bydgoskiej krwawej niedzieli" (niem. Bromberger Blutsonntag - tak goebbelsowska propaganda określała stłumienie niemieckiej dywersji w pierwszych dniach września)[5]. Skazanych na śmierć rozstrzeliwano następnie bez sądu w odludnych miejscach pod Bydgoszczą.

Egzekucje w lasach tryszczyńskich

Miejscem pierwszych masowych egzekucji mieszkańców Bydgoszczy, mordowanych w ramach akcji "Inteligencja"[6], stały się okolice wsi Tryszczyn, położonej około 10 kilometrów na północ od Bydgoszczy[7]. Niemcy wykorzystali w tym celu rowy strzeleckie ciągnące się wzdłuż brzegów rzeki Brdy. Okopy jeszcze przed rozpoczęciem wojny wykopali w tamtejszych lasach lub na polach żołnierze Wojska Polskiego[7][8].

Zbiorowe mordy w Tryszczynie rozpoczęły się pod koniec września 1939 r. i trwały mniej więcej do połowy października[7][9]. Trzy, a nawet cztery razy dziennie na miejsce straceń przywożono z Bydgoszczy (samochodami ciężarowymi) kolejne partie skazańców, liczące zwykle po pięćdziesiąt, siedemdziesiąt osób. Samochody zatrzymywały się zwykle w pobliżu położonej w głębi lasu leśniczówki, skąd już pieszo prowadzono skazańców do rowów strzeleckich[9]. Następnie ofiarom kazano wchodzić do okopów i kłaść się na ziemi, w rzędach po pięć, sześć osób, po czym mordowano strzałami w tył głowy[8][10]. Podczas procesu Richarda Hildebrandta, wyższego dowódcy SS i policji w okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie ustalono, iż zbiorowe egzekucje w Tryszczynie miały miejsce m.in. 1, 3, 5, 7, 9 i 10 października 1939[9]. Po ostatniej egzekucji oprawcy zorganizowali w pobliskiej leśniczówce libację, którą nazwali "zabawą zabójców drogowych"[8].

Ewald S., członek bydgoskiego Selbstschutzu przesłuchiwany w 1962 r. przez zachodnioniemiecką prokuraturę, opisał przebieg jednej z egzekucji, którą przeprowadzono w pierwszych dniach października 1939 r. Około 100 więźniów obozu w koszarach 15 PAL (Polaków i Żydów) dwiema ciężarówkami przewieziono tego dnia do lasów tryszczyńskich. Ostatnią podróż skazańcy musieli odbyć w pozycji leżącej, aby nie dostrzegła ich miejscowa ludność. Grupkami po 15 osób prowadzono ich następnie nad rowy strzeleckie i tam rozstrzeliwano. Ciężarówki powtórzyły ten kurs jeszcze dwa razy. Prawdopodobnie zamordowano tego dnia ok. 250 Polaków[11].

Zatrzymano się na szosie w pobliżu tych okopów, otwarto klapy ciężarówek i spędzono z nich więźniów. Polacy zostali zebrani opodal szosy, mniej więcej 50-100 m, w małej muldzie. Musieli się położyć na ziemi. Pędzono do tych okopów mniej więcej piętnastu i tam byli rozstrzeliwani przez umundurowanych na szaro członków Wehrmachtu czy też Gestapo.[11].

Inspekcja jednostki bydgoskiego Selbstschutzu. Od lewej: Josef Meier, Werner Kampe, Ludolf von Alvensleben

Wbrew cytowanemu powyżej zeznaniu dowody wskazują jednak, że zbrodnia w Tryszczynie została wykonana w pierwszym rzędzie rękami członków Selbstschutzu[7]. Podczas ekshumacji przeprowadzonej w 2009 r. w masowej mogile pod Tryszczynem odnaleziono bowiem łuski i pociski pochodzące z broni produkcji francuskiej, używanej w 1939 r. przez żołnierzy bydgoskiego batalionu Obrony Narodowej. Jest mało prawdopodobne, aby Wehrmacht lub SS dokonywał egzekucji za pomocą wyprodukowanego poza Niemcami uzbrojenia, a tymczasem wiadomo, iż Selbstschutzmani powszechnie używali zdobycznej broni[12]. Zgodnie z powojennymi zeznaniami Josefa Meiera, jednego z dowódców bydgoskiego Selbstschutzu, w skład plutonów egzekucyjnych Selbstschutzu wchodzili wyłącznie ochotnicy[13].

Trudno precyzyjnie ustalić ilu Polaków i Żydów zamordowano w Tryszczynie jesienią 1939 r. W ślad za ankietą przeprowadzoną w 1945 r. przez Okręgową Komisję Badania Zbrodni Hitlerowskich część historyków podaje, iż w sześciu zbiorowych mogiłach nad Brdą pochowano 1400[8] - 1500 ofiar nazistowskiego terroru[14]. W zbiorowych mogiłach pod Tryszczynem chowano jednak również polskich żołnierzy poległych podczas walk we wrześniu 1939 r.[10], więźniów bydgoskiego Gestapo mordowanych w kolejnych latach wojny[15], a w 1942 r. dodatkowo ponad 200 sowieckich jeńców wojennych[7]. Stąd najbardziej prawdopodobna liczba ofiar zbrodni dokonanej na przełomie września i października 1939 r. wynosi około 900 osób[10]. Na podstawie zeznań świadków oraz wyników ekshumacji ustalono, iż wśród ofiar znaleźli się przedstawiciele bydgoskiej inteligencji i duchowieństwa, osoby pochodzenia żydowskiego oraz rolnicy z okolicznych miejscowości. W Tryszczynie zamordowano m.in. blisko 70 polskich harcerzy i hacerek[16] oraz większość spośród 370 Żydów więzionych w koszarach 15 PAL (pochodzących głównie z Dobrzynia nad Drwęcą)[9][17]. Wśród zamordowanych znalazły się ponadto kobiety, starcy, a nawet 12-letnie dzieci[8].

Mniej więcej w połowie października 1939 r. Niemcy wstrzymali masowe egzekucje w Tryszczynie. Rowy strzeleckie nad Brdą były już zapełnione zwłokami ofiar, a położony bliżej Bydgoszczy Fordon okazał się o wiele bardziej dogodnym z logistycznego punktu widzenia miejscem do dokonywania masowych mordów[18]. W październiku i listopadzie 1939 r. w tzw. "dolinie śmierci" członkowie SS i Selbstschutzu zamordowali do 1200 do 1400 osób – większą część bydgoskiej inteligencji. Fordońska "Dolina Śmierci" stała się symbolem martyrologii mieszkańców Bydgoszczy, przez co wiedza o zbrodni popełnionej przez Niemców w Tryszczynie miała później problem z utrwaleniem się w społecznej świadomości.

Po wojnie

Na przełomie kwietnia i maja 1945 r. polskie władze przeprowadziły częściową ekshumację ofiar zbrodni w Tryszczynie. Z pięciu zbiorowych mogił wydobyto kilkaset ciał, które pochowano następnie w jednym grobie przy pobliskiej drodze łączącej Bydgoszcz z Koronowem[7]. Trzy lata później wydobyto je ponownie celem zapewnienia ofiarom bardziej godnego pochówku. 4 maja 1948 r. na Starym Rynku w Bydgoszczy wystawiono 128 trumien, zawierających szczątki 693 osób zamordowanych przez Niemców w Tryszczynie. Trumny uroczyście przetransportowano i pochowano na Cmentarzu Bohaterów na bydgoskim Wzgórzu Wolności. Był to ostatni wielki pogrzeb ofiar hitlerowskiej okupacji Bydgoszczy[19].

Ekshumacja z 1948 r. została przeprowadzona niedokładnie i nie objęła wszystkich szczątków (jednego z masowych grobów w ogóle nie odnaleziono), w związku z czym w 2008 r. miejsce zbrodni tryszczyńskiej odzyskało status obiektu grobownictwa wojennego[7]. W październiku 2009 r. na miejscu dawnej zbiorowej mogiły z 1945 r. ponownie rozpoczęto prace ekshumacyjne. Wydobyto wówczas 2 213 fragmentów kości, które - jak określili to antropolodzy z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika - należały do 48 osób. Oznacza to, że w roku 1948, w czasie ekshumacji pozostawiono najniższą warstwę trupów. Odnaleziono również wiele drobnych przedmiotów należących do ofiar, jak również pociski i łuski karabinowe. Kości zostały złożone do trumny i pochowane na cmentarzu w Tryszczynie[10].

Odpowiedzialność sprawców

Dowódcy inspektoratów Selbstschutzu.

Większość sprawców zbrodni popełnionych na ludności Bydgoszczy, w tym zbrodni tryszczyńskiej, uniknęła po wojnie odpowiedzialności karnej. Przed polskimi sądami stanęło jedynie kilku zbrodniarzy. Albert Forster, gauleiter NSDAP i namiestnik Rzeszy w Okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy Zachodnie, został w 1948 skazany przez Trybunał Narodowy w Gdańsku na karę śmierci za zbrodnie popełnione na Pomorzu w latach 1939-1945. Wyrok wykonano 28 lutego 1952 w więzieniu mokotowskim. Richard Hildebrandt, Wyższy Dowódca SS i Policji w Okręgu Gdańsk-Prusy Zachodnie, został przez sąd polski w Bydgoszczy skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 10 marca 1951. W tym samym procesie, na karę śmierci skazany został SS-Brigadeführer Max Henze, który od 12 października 1939 pełnił funkcję prezydenta policji w Bydgoszczy. Powieszono go w tym samym dniu co Hildebrandta.

Przywódca pomorskiego Selbstschutzu, Ludolf von Alvensleben, po zakończeniu wojny zbiegł do Argentyny. Ponadto jak twierdzi Dieter Schenk, zachodnioniemiecki wymiar sprawiedliwości świadomie i z własnej woli przyzwolił na uniknięcie kary przez wielu zbrodniarzy[20]. Postępowanie przeciwko dowódcom bydgoskiego Selbstschutzu: Erichowi Spaarmannowi (szefowi inspektoratu) i Josefowi Meierowi (dowódcy struktur powiatowych zwanemu "krwawym Meierem") umorzono w maju 1963[21]. W 1965 prokuratura w Monachium wnioskowała o zaprzestanie ścigania byłego kierownika powiatowej organizacji NSDAP i nadburmistrza Bydgoszczy, Wernera Kampego, dzięki czemu mógł on nadal prowadzić działalność gospodarczą jako przedstawiciel towarzystwa ubezpieczeniowego[20]. Dr Rudolf Oebsger-Röder z bydgoskiego SD pełnił po wojnie funkcję szefa rezydentury zachodnioniemieckiego wywiadu w Dżakarcie oraz pracował jako rzecznik domu i dworu indonezyjskiego dyktatora Suharto[22].

W 1966 przed sądem w RFN stanęli Jakob Lölgen i jego zastępca, Horst Eichler. Akt oskarżenia zarzucał im spowodowanie w akcjach eksterminacyjnych w Bydgoszczy śmierci w sposób podstępny i z niskich pobudek 349 osób, w tym 74 nauczycieli, 3 lekarzy i prezydenta miasta Leona Barciszewskiego. Obaj oskarżeni zostali uniewinnieni przez sąd przysięgłych, który stwierdził, że działali pod przymusem przełożonych[22].

  1. Tak goebbelsowska propaganda określała wypadki, do których doszło w Bydgoszczy w dniach 3-4 września 1939. W polskiej historiografii są one opisywane jako krwawe stłumienie przez wojsko polskie niemieckiej akcji dywersyjnej w mieście, a w niemieckiej – jako pogrom tamtejszych volksdeutschów. Goebbelsowska propaganda dołożyła wielu starań, aby wydarzenia w Bydgoszczy zostały przedstawione w sposób poruszający i stanowiły propagandowe uzasadnienie dla nazistowskiej polityki eksterminacyjnej prowadzonej na ziemiach polskich (zwłaszcza na Pomorzu).
  1. Bogdan Chrzanowski: Eksterminacja ludności polskiej w pierwszych miesiącach okupacji (wrzesień-grudzień 1939) w: Stutthof: hitlerowski obóz koncentracyjny. Warszawa: Interpress, 1988, s. 16. ISBN 83-223-2369-7.
  2. a b Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009, s. 157. ISBN 978-83-7629-063-8.
  3. Konrad Ciechanowski: Obóz dla Internowanych (Internierungslager) w Bydgoszczy w: Stutthof…. op.cit., s. 32-33.
  4. Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus: Einsatzgruppen w Polsce. Warszawa: Bellona, 2009, s. 44-45. ISBN 978-83-11-11588-0.
  5. Relacja Józefa Durka, dyrektora Szkoły Zawodowej w Bydgoszczy, więzionego od 15 października 1939 r. w koszarach 15 PAL.
  6. Na mniejszą skalę Polaków mordowano wówczas także w Lesie Gdańskim w pobliżu Bydgoszczy oraz w lasach pod Borównem.
  7. a b c d e f g Tryszczyn - cmentarz wojenny ofiar terroru hitlerowskiego z okresu II wojny światowej. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. [dostęp 28 maja 2010].
  8. a b c d e Maria Wardzyńska: Był rok 1939.... op.cit., s. 158-159.
  9. a b c d Włodzimierz Jastrzębski: Terror i zbrodnia. Eksterminacja ludności polskiej i żydowskiej w rejencji bydgoskiej w latach 1939-1945. Warszawa: Interpress, 1974, s. 68-69.
  10. a b c d Adam Lewandowski. Tryszczyn: "pozostawiamy Wam pamięć". „Gazeta Pomorska”, 29 kwietnia 2010. 
  11. a b Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus: Einsatzgruppen w Polsce. op.cit., s. 172-173.
  12. Krzysztof Błażejewski. Słonik nie przyniósł szczęścia. „Ekspres Bydgoski”, 5 listopada 2009. 
  13. Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus: Einsatzgruppen w Polsce. op.cit., s. 172.
  14. Zbrodnia w Piaśnicy na tle innych miejsc kaźni na terenie okupowanej Polski. Biblioteka Publiczna Gminy Wejherowo, 17 lutego 2009. [dostęp 28 maja 2010].
  15. Między innymi 10 osób straconych w maju 1942. Patrz: W. Jastrzębski, Terror i zbrodnia..., op.cit.
  16. Harcerze bydgoscy 1939 r.. Związek Harcerstwa Polskiego. [dostęp 28 maja 2010].
  17. Dobrzyń nad Drwęcą - Społeczność żydowska przed 1989. Wirtualny Sztetl. [dostęp 28 maja 2010].
  18. Pomnik na miejscu straceń w Dolinie Śmierci w Bydgoszczy. [dostęp 28 maja 2010].
  19. Weronika Bogusławska, Krzysztof Błażejewski. Miasto stanęło w bezruchu. „Ekspres Bydgoski”, 16 kwietnia 2010. 
  20. a b Dieter Schenk: Albert Forster. Gdański namiestnik Hitlera. Gdańsk: Wydawnictwo Oskar, 2002, s. 250-251. ISBN 83-86181-83-4.
  21. Dieter Schenk: Albert Forster.... op.cit, s. 230.
  22. a b Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus: Einsatzgruppen w Polsce. op.cit., s. 113-114.

Bibliografia

Szablon:Bibliografia start

Źródła pisane

  1. Krzysztof Błażejewski. Słonik nie przyniósł szczęścia. „Ekspres Bydgoski”, 5 listopada 2009. 
  2. Weronika Bogusławska, Krzysztof Błażejewski. Miasto stanęło w bezruchu. „Ekspres Bydgoski”, 16 kwietnia 2010. 
  3. Jochen Böhler, Klaus-Michael Mallmann, Jürgen Matthäus: Einsatzgruppen w Polsce. Warszawa: Bellona, 2009. ISBN 978-83-11-11588-0.
  4. Konrad Ciechanowski [et al.]: Stutthof: hitlerowski obóz koncentracyjny. Warszawa: Interpress, 1988. ISBN 83-223-2369-7.
  5. Włodzimierz Jastrzębski: Terror i zbrodnia. Eksterminacja ludności polskiej i żydowskiej w rejencji bydgoskiej w latach 1939-1945. Warszawa: Interpress, 1974.
  6. Adam Lewandowski. Tryszczyn: "pozostawiamy Wam pamięć". „Gazeta Pomorska”, 29 kwietnia 2010. 
  7. Maria Wardzyńska: Był rok 1939. Operacja niemieckiej policji bezpieczeństwa w Polsce. Intelligenzaktion. Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, 2009. ISBN 978-83-7629-063-8.

Źródła online

  1. Dobrzyń nad Drwęcą - Społeczność żydowska przed 1989. Wirtualny Sztetl. [dostęp 28 maja 2010].
  2. Harcerze bydgoscy 1939 r.. Związek Harcerstwa Polskiego. [dostęp 28 maja 2010].
  3. Pomnik na miejscu straceń w Dolinie Śmierci w Bydgoszczy. [dostęp 28 maja 2010].
  4. Tryszczyn - cmentarz wojenny ofiar terroru hitlerowskiego z okresu II wojny światowej. Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. [dostęp 28 maja 2010].
  5. Zbrodnia w Piaśnicy na tle innych miejsc kaźni na terenie okupowanej Polski. Biblioteka Publiczna Gminy Wejherowo, 17 lutego 2009. [dostęp 28 maja 2010].

Szablon:Bibliografia stop